Cześć, zaraz dostanę szału z powodu, że zbliża mi się coś co każda dziewczyna musi raz w miesiącu przejść. Na razie nic mnie nie boli, na szczęście, ale mój humor gwałtownie się zmienia. Serio, niektórym nie radzę do mnie pisać, tylko niektórzy umieją ze mną normalnie gadać i rozbawić, nie wszystkim się to udaje. Aktualnie humor mam cholernie zły, wszystko mnie denerwuje, bez wyjątku, np. pies lub brak ogórków do obiadu. Nie wiem, jak będzie za dwadzieścia minut, więc nie zdziwcie się, gdy naglę dostanę olśnienia i będę pieprzyć, jaka to ja szczęśliwa. Szczęśliwa to może i tak, ale raz, to tęsknie, dwa, potrzebuję zakupów. Miałam zamiar iść spać o 18, ale stwierdziłam że o 20 Na Wspólnej, więc po 1,5 godziny się nie wyśpię i wstanę zamulona. Od dwóch dni, śpię po kilka godzin, to i tak dobrze, że w ogóle. Oczywiście przez te marne kilka godzin zdązy mnie nawiedzić kilka głupich snów, eh... Szlag mnie zaraz trafi przez ten kaszel, a jutro o ósmej rano sprawdzian z niemieckiego, jasssne, bo ja ogarniam o co chodzi... ;x Jak bd miała jeden punkt przyjdźcie tu i powiedzcie GRATULUJE PATKA. Mam grać właśnie na fejsie z Darczim w CitiVille, czy inny badziew, nie umiem i no to niedobrze. Ktoś chce mi zasponsorować mega zakupy? To by mi polepszyło humor na sto procent. Kasy brak, impreza suprajsowo urodzinowa dla mamy już w piątek, więc ogarniamy z siostrą i jak wyjdzie wszystko po naszej myśli to będzie zajebiście. Tęsknie. Tęsknie. Tęsknie. I tak jak moja mama powiedziała, nie opierdzielaj się z tym przyjazdem. I co z tego, że mi brzydko w loczkach ? Zdj dzisiejsze.
xoxo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz