KLIK1 KLIK2
Nudny poniedziałkowy wieczór, a ja czuję wokół pustkę. Tak jak pisałam wczoraj, nienawidzę zimy i czuję się fizycznie fatalnie, a psychicznie nawet w miarę. Nie mam zbyt wiele czasu by tu pisać, bo zaraz idę się myć, pogadam chwilę przez telefon i poucze się historii. Męczę się z kaszlem, faszeruję tabletkami wszelkiego rodzaju i syropami. Powinnam chyba Bogu dziękować, że nie mam kataru. Jutro idę do szkoły i mam zamiar przeżyć osiem lekcji z głupią chorobą. Życzcie mi powodzenia. A teraz tabletka, syrop i idę pod prysznic. ;) xoxo.
KOCHAM CIĘ. <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz